← Wróć do insightów

Blog post

Zniweluj napięcie

Chciałbym regularnie pisać.”

YouTube

Uruchomienie tego wideo oznacza, że akceptujesz Politykę prywatności na mojej www.

Powiedziałem do siebie w maju 2020 roku i przez kolejne tygodnie pisałem artykuły na LinkedIn. Po czwartym, który wywarł największy wpływ na moją społecznościową „bańkę”, skończyło mi się „powietrze”. Przestałem pisać.

👔JAK MASZ konto na LinkedIn, to przeczytasz je tutaj: , a jak nie masz konta to część tych artykułów znajdziesz tutaj: 🌄

Dostawałem dużo wzmacniających informacji zwrotnych od moich znajomych i „kontaktów”, jednocześnie:

1️⃣ nabierając przekonania, że całkiem nieźle mi to pisanie wychodziło;

2️⃣ rosła we mnie coraz większa irytacja, że porzuciłem tę aktywność.

W końcu doszedłem do wniosku, że chcę wrócić do pisania. Jakieś dwa miesiące temu. Od tamtego czasu mocno racjonalizowałem sobie, żeby tego nie robić:

⏰ od brak czasu na pisanie, po brak interesujących tematów – interesujących dla Was, potencjalnych czytelników. 👩‍💻TOTALNE WYMÓWKI, prawda? Nie, serio nie miałem na to czasu i poza samym „chceniem”, żeby pisać, nie myślałem o tym, o czym pisać.

W międzyczasie przekonałem się o tym, że nie jestem tak dobry komunikacyjnie jak mogło mi się to wydawać 😨. Lubię złożone konteksty, ale w komunikacji międzyludzkiej one nie pomagają we wspólnym zrozumieniu, wręcz przeciwnie.

Kulki zaczęły się zderzać w mojej głowie, chociaż sam jeszcze tego nie wiedziałem.

Zacząłem od podstaw, które szybko porzuciłem:

  1. Zacząłem wypisywać sobie potencjalne tematy do opracowania.
  2. Ustalałem deadline’y.
  3. Czytałem „branżowe” artykuły, w poszukiwaniu inspiracji.

Brakowało mi jednak wewnętrznej motywacji, żeby zacząć pisać „w tradycyjny sposób”. Stwierdziłem, że coś jest nie tak z procesem i przez brak działania, czułem się jeszcze bardziej poirytowany 😡. Przepracowałem ten temat nawet na sesji coachingowej, utwierdzając się w przekonaniu, że jest to dla mnie wartościowe zajęcie, bo:

1️⃣Lubię dzielić się tym, co mam w głowie z innymi;

2️⃣Posiadam „zasoby” (kompetencje), żeby to robić;

3️⃣Jest zgodne z moimi wartościami.

🧱Nie podjąłem jednak działania, będąc sam przez siebie zblokowany „wymówkami.” 🧱

Aż przyszedł ten tydzień, który minął pod hasłem „kontekstu.” Wpadłem na pomysł, że nagram krótki materiał video na ten jeden konkretny temat. W końcu sam wszedł na tapet, więc głupio było nie skorzystać.

👉Kontekst jest królem: https://www.facebook.com/mackopavlow/posts/10217188089161448

To, co powiedziałem w tym materiale wyrecytowałem z głowy na podstawie kilku zdań notatek. Kluczowym było… nie mówić zbyt wiele 🤫. Po którejś próbie okazało się, że przekazałem to co chciałem (w mniej więcej) 5 min i to było TO: moja srebrna kula czy inny złoty środek. Po nagraniu napisałem kilkaset słów notatek, które potem użyłem jako treść artykuły i voila, danie gotowe.

I nagle napięcie i irytacja odpuściły. 🌊

Schemat działania jest teraz bardzo „prosty”:

  1. „Obserwuję”, to co się dzieje dookoła mnie na przestrzeni jednego tygodnia.
  2. Wybieram jeden temat.
  3. Przez tydzień zbieram luźne myśli.
  4. W niedzielę nagrywam.
  5. W poniedziałek piszę.
  6. Publikacja materiałów między 20:00 a 21:00.

I chociaż to nie są treści, które śmiało publikowałbym w ramach ICAN Institute, to spełniają w 100% moją potrzebę „chciałbym regularnie pisać”. Wymagało to jednak redefinicji i zmiany podejścia.

Jednocześnie nagrywając materiały video mam okazję trenować swoje umiejętności przekazywania myśli w konkretny sposób. Wspomniałem kilka zdań wcześniej, że sam nie jestem aż tak dobry komunikacyjnie, jak mi się wydawało. W sytuacji, w której mam około 5 minut na przekazanie całego wątku:

🚤 tempo wypowiedzi musi być relatywnie dynamiczne;

🚤 jest przestrzeń tylko do jednego tematu na raz (jak mam więcej do przekazania — zrobię to w następnych odcinkach);

🚤 pracuję nad byciem bardziej konkretnym i skoncentrowanym (to nie jest proste 😃).

Finalne myśli 🧠, czyli co tak naprawdę się wydarzyło.

  1. Chciałem zacząć pisać, czyli przejść z punktu, w którym nie piszę do punktu, w którym piszę.
  2. Pomiędzy jednym, a drugim miałem dużo „napięcia”, które powstrzymywało mnie przed tym.
  3. Odkryłem proces na nowo: najpierw krótkie video, a potem krótki tekst. To uwolniło „napięcie.”
  4. Jednocześnie zdecydowałem się na mniej wymagającą formę tekstów. Daje mi ona wiele radości, bo wszędzie, gdzie uprawnione jest użycie emoji…człowiek bardziej się cieszy 🤗.
  5. Co tydzień trenuję moje komunikacyjne umiejętności – upraszczam złożone konteksty, tj. mam taką nadzieję.

A Was co spinało i przenieśliście napięcie, gdzie indziej? A może właśnie COŚ WAS SPINA? 😵

Dzięki za dziś i do przeczytania (prawdopodobnie) za tydzień! Mck

Maciek Pawłowski

Identyfikuję i rozwiązuję realne problemy.

Porozmawiajmy, jeśli potrzebujesz:

Wystarczy jedno krótkie spotkanie, żeby ocenić czy i na ile jestem w stanie wesprzeć Ciebie lub Twój zespół. Jeśli problem wykracza poza moje kompetencje - powiem Ci o tym wprost.

Inne tematy do pogłębienia

Podcasty

Trzy problemy mojej (i Twojej) produktywności w 2020 roku

Trzy problemy mojej (i Twojej) produktywności w 2020 roku Nowy rok. Nowy ja (i nowy/a Ty). Nieuchronna pułapka myślenia, w którą wpadamy na przełomie mijających i nadchodzących 365 dni zbliża się WIELKIMI KROKAMI. Wydaje nam się (porzuć nadzieję, że opisuję tylko moje problemy, siedzimy w tym oboje po uszy), że wraz z nowym rozdaniem coś [...]

Zobacz więcej

0

Podcasty

Samotność lidera.

Nadchodzi poniedziałek, zakładając, że czytasz to w okolicach niedzieli. Nie mniej, dla niektórych zawsze jest jakiś „poniedziałek”. Szczególnie mentalnie. Ten temat jest trudny przede wszystkim dla różnego rodzaju liderów. Rozumiem przez to pojęcie tych, którzy biorą odpowiedzialność. Za rozwój innych. Za organizację. Za powodzenie tego, czy tamtego. Jeśli na co dzień odpowiadasz tylko za niewielki [...]

Zobacz więcej